jedyną stałą rzeczą w życiu jest zmiana
travelwojciech śliwiński

home travel stat galeria travel

historia

"Chcę jeszcze raz pojechać do Europy. Byłam już raz, wie pan, we Włoszech, u dziadków. Byliśmy ze trzy miesiące, strasznie się wynudziłam, nie mogłam się doczekać powrotu do Buenos Aires. Ale znów mam ochotę pojechać, poznać Paryż, Londyn... Podróżować jest bosko. Więcej się można nauczyć jeżdżąc niż czytając, panie dziennikarzu"
------
Fragment wywiadu z miss Piel Dulce - Eduardo Gudino Kieffer "Żeby cię lepiej zjeść"


Buenos Aires grudzień 2004

Istambuł - pod Błękitnym Meczetem - październik 2005

Właściwie to znam bardzo mało osób, które nie lubią nigdzie podróżować, a jeśli już wyjeżdżają to jadą wciąż w to samo miejsce.

Mnie powyższe na pewno nie dotyczy! Odkąd pamiętam zawsze kochałem podróże.
Każdy, nawet najmniejszy wyjazd był dla mnie ekscytujący.

Po raz pierwszy przekroczyłem granicę na jesieni 1967 roku. Był to wyjazd wspólny z moją mamą, która była wtedy w 6 czy 7 miesiącu ciąży:)
Byliśmy wówczas w Istambule - być może dlatego - powiedziała mi kiedyś - tak bardzo lubisz Turcję?

Podróżowanie jest magiczne i rzeczywiście jak to powiedziała w wywiadzie Piel Dulce, pozwala na lepsze poszerzenie wiedzy niż daje to teoretyczna nauka.
Kiedy szczególnie poznaje się inne kultury, nie sposób się oprzeć wrażeniu, że być może my Europejczycy nie posiadamy monopolu na prawdę.
Możemy zatem łatwo zrozumieć, że wszystko jest względne.
Możemy w końcu spokornieć i zauważyć, że niekoniecznie nasz model życia w pośpiechu, w pogoni za ulotnymi "wartościami" jest dobry.

Petra - Jordania - listopad 2000

Copacabana - Rio de Janeiro - listopad 2004


Oko w oko z arą - Foz do Iguacu - grudzień 2004


Zazwyczaj podróżuję samotnie i oprócz 2 wyjazdów ze względu na koszt przelotu, nie korzystam z usług turystyki zorganizowanej.
Często pytają mnie znajomi, czy się nie boję?
Otóż - nie!
Kiedy wyjeżdżam, być może jest to zasługa rozluźnienia, raczej nie boję się, choć jasno zdaję sobie sprawę z niebezpieczeństw.
Co jest paradoksalne, odczuwam większy niepokój będąc w Krakowie czy w Warszawie niż spacerując wieczorową porą po np o niebo niebezpieczniejszym Rio:)

Niestety wszystko co dobre to się szybko kończy i takie powroty zazwyczaj są bolesne :)
Co prawda jest takie jedno porzekadło: "Wszędzie dobrze, a najlepiej w domu" - lecz mi się wydaje, że nie jest tak do końca.
Ja bym powiedział trochę inaczej: "Wszędzie dobrze, gdzie żyjemy sobie beztrosko, nie martwiąc się o to co jutrzejszy dzień przyniesie."
Niestety, po urlopie, znajdując się w wirze pracy, obowiązków, permanetnej rywalizacji, ten aspekt wydaje się być trudny do spełnienia.

EU Austria ArgentynaBiałoruśBrazyliaBułgaria MongoliaHongkongChiny Kambodża EgiptCzechyNiemcyGrecjaWęgry
RosjaJordaniaLibanLitwaSłowacjaMalezjaParagwaj RumuniaSingapurSyriaTajlandiaTunezjaTurcjaIzraelWłochy
AngliaUkrainaUrugwaj Polska


home travel stat galeria travel