jedyną stałą rzeczą w życiu jest zmiana
snowboardwojciech śliwiński

home snowboard stat galeria snowboard

historia

Na początku lat 90-tych nauczyłem się pływać.
Od 1998 roku zacząłem intensywnie jeździć na rowerze.
Zatem około roku 2000 przyszedł w końcu czas na sporty zimowe:)

Oczywiście, będąc dzieckiem, pamiętam jeździłem na nartach, łyżwach, sankach. Ale to jak wiadomo było dawno i nieprawda.
Dlatego też z okazji nowego milenium postanowiłem koniecznie nauczyć się jazdy na snowboardzie.


Kluszkowce - 30 grudnia 2005

deska rossignol - nomad+

Niestety piewsza próba w 2000 roku na stoku Szymoszkowa okazała się totalnym falstartem.
Na dobre zacząłem się szkolić dopiero pod koniec 2001 roku na Kalatówkach, pod okiem miłej instruktorki.
Tamże złamałem... po raz pierwszy w życiu i mam nadzieją ostatni, deskę.
Na szczęście właściciel wypożyczalni nie obciążył mnie żadnymi dodatkowymi kosztami.
Potem zaliczyłem stok na Kozińcu i kiedy nabrałem większej odwagi i pewności zaatakowałem Gubałówkę

Generalnie nie było tak źle. Z tym, że pod koniec stycznia złamałem tam palec:)
W związku z czym snowboard musiał zostać odłożony do roku następnego :(

Ten drobny incydent nie zaważył jednak na moim podejściu do sportu.
W grudniu 2001 roku postanowiłem w końcu zakupić sprzęt.
Nabyłem zatem deskę nomad+ marki rossignol.
Była to prześliczna deska z wręcz niesamowitym, kontrastowym designem: śnieg i mróz, a na desce kawałek pustyni z czaszką jakiejś antylopy bądź być może koziorożca...
Totalny odjazd!

Na niej to właśnie zaliczyłem 13 lutego 2003 roku po raz pierwszy Kasprowy.
Mimo tej "pechowej daty", zjechałem z niego o własnych siłach, a nie jak ten szczęściarz - śmigłowcem:)
I od tego czasu już raczej było z górki.

czasem można i tak... zjechać

deska head - matrix


Najczęściej jeżdżę na Kasprowym.
Natomiast najbardziej lubię Strebskie Pleso (SK)
Z kolei moim wielkim marzeniem jest wyjechać na stok Las Lenas do Argentyny:   www.laslenas.com
I nie chodzi tutaj o snobizm czy odległość i dostępność tego stoku dla przeciętnego Europejczyka.
Chciałbym tam pojechać przede wszystkim z jednego powodu: egzotyki.
Miałem przyjemność spędzić w Argentynie przy ponad 30-stopniowym upale święta i sylwestra, podczas gdy w Polsce było zimno i ponuro. Teraz chciałbym odwrotnie:) Ot tak, dla przekory.

Na sezon 2006/2007 kupiłem nową deskę: matrix firmy head, zapięcia drak.
Jest niezła, ale niestety nie jest juz tak piękna jak nomad - no cóż...



home snowboard stat galeria snowboard