
'The world is a book.
Those who don't travel
read only one page.'
----
- St Augustine
Dlaczego wybrałem taki dziwny rower?
Po prostu „taki rower” jest rewelacyjnie wygodny. Nie bolą ręce od trzymania kierownicy i tyłek od siedzenia, nie ma też problemów z kręgosłupem.
O rowerze?

Jest to rower poziomy. Wyprodukowany został przez firmę Velokraft z Krakowa (Polska) www.velokraft.com
Firma ta specjalizuje się w r
owerach poziomych wykonanych z włókna węglowego, a ostatnio w rowerach na napęd elektryczny.
Dlaczego zamiast łańcucha jest pasek?
Ponieważ jest czysty, cichy, bardziej elastyczny i niewiele waży. Jego wytrzymałość to aż 70.000 km
Czy rower jest wygodny?
Na pewno na początku trzeba się przyzwyczaić, ale przychodzi to szybko. Ponieważ środek ciężkości położony jest niżej, rower ten lepiej trzyma się drogi. Rower posiada 9 biegową przerzutkę Sram w piaście tylnego koła. Niemniej pod górę jest zawsze ciężko :)
Niestety po 2.000 km, 21.10.2011, przed Lyonem , przerzutka Sram zaczęła się psuć , a po kolejnych 300 km przed Tulonem, w dniu 30.10.2011 całkowicie wyzionęła ducha - cześć jej pamięci.
Od 15.11.2011 nowe koło i przerzutka Shimano Nexus - 8 biegowa - zdjęcia Francja 2011
Dlaczego przednie koło jest małe?
Przednie koło nie jest mocno obciążone. Jest rozmiaru 16', aby gabaryt roweru był kompaktowy.
Parametry roweru?
Niestety mój rower jest na ramie stalowej wobec czego waży ok 16 kg - dla porównania rowery z carbonu ważą przeciętnie 10 kg – jego wysokość do kierownicy to 110 cm , długość ok 160 cm. Natomiast rower wraz z przyczepką i bagażem to już ponad 50 kg i długość 290 cm – czyli nie ma lekko :)
Maksymalna prędkość?
Moja maksymalną prędkość jadąc wraz z przyczepką osiągnąłem na testach na Węgrzech w maju 2011 i było to 55,5 km/h – niemniej bezpieczna maksymalna prędkość wraz z bagażem to wg mnie ok. 45km/h.
Maksymalny i średni zasięg?
Maksymalnie do tej pory w ciągu 12 godzin (10 godzin jazdy) przejechałem na testach na Węgrzech 158 km. Natomiast przeciętny zasięg to 60-80 km – przy czym bez bagażu zasięg ten byłby o 50% większy.
Ale taką prawdziwą dłuższą wycieczkę odbyłem dopiero w 1998 roku na składaku Wigry 2 lub 3 mojej siostry do Oravic Sk (76km). Potem tymże gruchotem odbyłem wycieczkę wokół zalewu czorsztyńskiego, z tym że ostatnie 4 km szedłem obok roweru.
Zachęcony tymi 'osiągnięciami', w 1999 roku nabyłem ciężki (18kg) jak również niewygodny pseudogórski rower marki Kross. Hamulce w nim były do niczego, które zaraz po zakupie trzeba było wymienić. Niemniej miał już przerzutki, co zdecydowanie pozwalało na pokonywanie dłuższych dystansów w terenie górzystym. I tak też się stało. Do roku 2002 przejechałem na nim po drogach polskich i słowackich niecałe 7 tys. km!
Prawdziwe 'szaleństwo' dwóch kółek, na dobre rozpoczęło się w 2002 i trwa do chwili obecnej. W lutym tegoż roku, całkiem przypadkiem trafiłem w NCK w Krakowie na wystawę rowerów poziomych Kamila Maneckiego! Strona jego firmy: www.velokraft.com Wypróbowałem kilka odjazdowych egzemplarzy i po krótkim namyśle zadatkowałem wykonanie takiego dla siebie. W maju był już gotów i po raz pierwszy w życiu odbyłem właśnie na nim miesięczny wyjazd do Rumunii - 2.040 km!
Rower w całości wykonany był z kompozytu i był bardzo wygodny. Niestety podczas pierwszego wyjazdu, sznurówka wkręciła się w zębatkę i ja wraz z całym rowerem przewróciłem się na bok, uszkadzając przerzutkę. Od tej pory już nie pracowała tak jak należy. Poza tym nie da się ukryć, rower choć - podkreślam - bardzo wygodny, był również ciężki (20kg). Poza tym nie był zbyt estetyczny. Grube profile nadawały mu słoniowaty charakter.
Minęło kilka lat, i po przejechaniu nim blisko 10 tys km, przyszedł czas na zmiany. Postanowiłem pozostać przy poziomym, ale nabyć zgrabniejszy i lżejszy model. Mimo że rama obecnego roweru wykonana jest ze stali waży tylko 16 kg. Rower spokojnie mieści się w samochodzie co znacznie ułatwia penetrowanie dalszych okolic. Oczywiście Kamil zastosował w nim kilka udoskonaleń. Na szczególną uwagę zasługuje napęd za pomocą paska, a także przerzutka w piaście. Krótko mówiąc jeździ się na nim idealnie!
Na rowerze poziomym jeździ się fantastycznie, ale zdecydowanie nie jest on dla osób, które nie lubią wywoływać swoją osobą zamieszania. Roweru tego bowiem bardzo trudno niezauważyć. Można nawet zaryzykować, że jego pojawienie się wywołuje wręcz sensację. Trzeba też być cierpliwym by po raz tysięczny odpowiadać na te same pytanie, niekiedy niezbyt sensowne.

© Copyright 2011 W drodze...
All Rights Reserved.
Wykonanie strony: RevolWEB
Dodaj komentarz: